5 grudnia 1949 roku o godzinie 21.27 na wysoko[ci 5.400 metrów w odlegBo[ci 16 kilometrów na wschód od Albuquerque leciaB pewien samolot transportowy sil powietrznych c-47. Samolotem dowodziB kapitan Goede. Nagle dostrzegB razem ze swoim drugim pilotem i in|ynierem pokBadowym zielona kule ognista, która przemknwszy przed nimi bardzo ich przeraziBa. WygldaBa jak ogromny meteor, tyle, ze miaBa jasny zielony kolor i nie leciaBa lukiem w dóB, jak to zwykle ma miejsce w przypadku meteorów. RozpoczBa swój lot lecc nisko od wschodniej strony wzgórz BaDcucha górskiego Sandia, po czym skrciBa lekko w gore, a nastpnie pomknBa poziomo. ByBa ponadto za du|a jak na meteor, a przynajmniej wiksza od wszystkich meteorów, jakie dotd widzieli. Po gorczkowej dyskusji zdecydowali, |e lepiej powiedz komu[ o tym, zwBaszcza, ze identyczny obiekt widzieli dwadzie[cia dwie minuty wcze[niej w pobli|u Las Vegas w Nowym Meksyku.
Kapitan Goede wziB do rki mikrofon i wezwawszy wie| kontroln bazy siB powietrznych Kirtland, poinformowaB ja, co widziaB razem ze swoja zaBog. Wie|a przekazaBa to dalej do tamtejszej komórki wywiadu. Kilka minut pózniej wie| w Kirtland wezwaB równie| kapitan samolotu linii lotniczych Pioneer Airlines odbywajcego lot numer 63 i poinformowaB, ze o godzinie 21.35 widziaB zielona kule ognista na wschód od Las Vegas. LeciaB do Alberquerque i zamierzaB po wyldowaniu zBo|y w tej sprawie peBny raport.
Kiedy po kilku minutach przycumowaB swój DC-3 do pomostu pasa|erskiego w Kirtland, czekaBo tam ju| na niego kilku oficerów wywiadu. O[wiadczyB im, ze o godzinie 21.35 leciaB w kierunku zachodnim zbli|ajc si w kierunku Las Vegas od wschodu, kiedy razem ze swoim drugim pilotem dostrzegB co[, co na pierwszy rzut oka wydawaBo si by "spadajc gwiazda". To cos przeleciaBo przed i jednocze[nie nad nimi. Jak powiedziaB kapitan wystarczyB im tylko uBamek sekundy, aby zorientowa si, ze to, co widzieli, leciaBo za nisko i miaBo zbyt plaska trajektorie jak na meteor. Kiedy przygldali si temu obiektowi, wydawaBo im si, ze leci prosto na nich zmieniajc kolor z pomaraDczowoczerwonego na zielony. Kiedy rósB im w oczach, kapitan powiedziaB, i| zderzy si z nimi, i zwikszajc moc swojego DC-3 podniósB ostro maszyn do góry. Zielona kula ognista otarBszy si niemal o nich zaczBa opada ku ziemi stopniowo przygasa, a| w koDcu znikBa im z oczu. Tuz przed wykonaniem skrtu ognista kula byBa równie du|a lub nawet wiksza od ksi|yca w peBni.
Oficerowie wywiadu zadali jeszcze kilka pytaD i wrócili do swojego biura. CzekaBy tam na nich dalsze relacje otrzymane droga telefoniczna z póBnocnej cz[ci Nowego Meksyku.
Przez caBy grudzieD 1948 roku i styczeD nastpnego roku owe zielone kule ogniste nadal nawiedzaBy niebo Nowego Meksyku. Wszyscy Bcznie z oficerami wywiadu z bazy Kirtland, przedstawicielami Dowództwa Obrony Powietrznej Kraju (Air Defense Command), doktorem La Pazem (czBowiek ten najbardziej interesowaB si tymi kulami) i kilkoma wybitnym naukowcami z Los ALamos, widzieli przynajmniej jedna.
W [rodku lutego 1949 roku zwoBano w Los ALamos konferencje w celu ustalenia kroków, jakie nale|y podj, aby zbada to zjawisko. SiBy powietrzne, Projekt Sign, oficerowie wywiadu z Kirtland i inne zainteresowane grupy zrobiBy wszystko, co tylko mo|liwe, ale nie znaleziono odpowiedzi. Wzili w niej udziaB tak wybitni naukowcy jak dr Joseph Kaplan, [wiatowej sBawy autorytet w dziedzinie fizyki wy|szych warstw atmosfery, dr Edward Teller, wspóBtwórca bomby jdrowej, oczywi[cie dr LaPaz oraz wielu wysokich rang wojskowych i naukowców z Los Alamos.